25.8.15

Chałupy i Hel :)


Wybierając Jastrzębią Górę na miejsce naszego urlopu kierowaliśmy się tym by znaleźć miejsce, które będzie blisko Trójmiasta i Helu. Nie jeździmy tylko i wyłącznie na typowy "plażing", bardzo lubimy odwiedzać nowe miejsca. W tym roku postanowiliśmy w ramach pamiątek kupować magnesy na lodówkę z miejscowości, które zwiedzamy :)

Lekko rozczarowani plażą w Jastrzębiej Górze wybraliśmy się do Chałup. Jeśli chcecie jechać w tamte rejony to Chałupy polecam z czystym sercem. Mała miejscowość, spokój, przepiękne czyste plaże, mało ludzi, czysta woda. Czego chcieć więcej :) Po plażowaniu ruszyliśmy w stronę Helu. Z powodu burzy musieliśmy trochę skrócić zwiedzanie, ale i tak warto było jechać. Tam jest cudownie :) W ogóle cały półwysep helski jest piękny- z jednej strony morze, z drugiej zatoka, moje wymarzone miejsce do zamieszkania. Jeszcze jakby tam były moje Sudety albo Tatry...ahh :)Szkoda tylko, że droga powrotna zajęła nam aż 3 godziny. Ostatnie 25 km przejechaliśmy w 2...ale tam, nie ma co narzekać. Wycieczka była świetna pod każdym względem :)

PS. W tym poście debiutują na moim blogu animowane gify. Z tego też względu chcę się dowiedzieć od was jaką macie na ich temat opinię, i, przede wszystkim, czy poprawnie się wam ładują i czy komórki/tablety/komputery które wam służą do przeglądania blogów nie mają problemów z ich odtwarzaniem. Za każdą odpowiedź serdecznie dziękuję :)


18 komentarzy:

  1. "Chałupy welcome to" - ta miejscowoc kojarzy mi sie tylko z tą piosenkę. Czas najwyższy to zmienic, ale chyba za rok ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się z tą piosenką kojarzy :)

      Usuń
  2. cudowne zdjęcia :)
    obserwujemy? ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie ładne zdjęcia, znowu wróciłam myślami do urlopu nad morzem <3
    co do Helu i Chałup - w tamtym roku kręciłam się w tamtych okolicach i Chałupy rzeczywiście prześliczne, choć byłam tylko chwilę. na Helu byłam w jakiś super wietrzny dzień i zimno było jak nie wiem co, ale i tak mi się podobało! to było niesamowite uczucie stojąc na samym zakręcie Helu i widzieć morze tu i tu i tu i... no! :D
    ps. też nie znoszę samego plażowania. lubię po podróżować przy okazji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też będąc w jakimś miejscu nie wyobrażam sobie go nie zwiedzić :) nie rozumiem ludzi, kórzy gdzieś jadą i całe wakacje spędzają na plaży ale kąpią się tylko w basenie przy hotelu :D
      pięknie tam jest :) moglabym tam zamieszkać

      Usuń
    2. ja tak samo! ja tego nie znoszę. możemy poleżeć, poobijać się, ale do czasu - musi być też aktywna część poszerzająca horyzonty. uwielbiam podróżować. :)
      też mogłabym zamieszkać nad morzem, ale bałabym się, że mi się znudzi :D

      Usuń
  4. Na komputerze wszystko jest git, może te gify troszku niewyraźne, ale poza tym jest super! :) Fajny sobie ten wypad zorganizowaliście :) Mało znana plaża, gdzie nie ma tłumów i można odpocząć od zgiełku - bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety musiała ucierpieć na tym jakość :(
      cieszę się, że wybraliśmy to miejsce :) mało osób z mojego województwa jeździ w tamte strony, a warto :)

      Usuń
  5. :-) dołączyłam jako nr 204-profil bez zdjęcia jako gosiaimariusz1977.
    Przejrzałam posty nadmorskie ale odpiszę w tym jednym:
    1.miło nam poznać małżeństwo które podobnie jak my kocha i góry i morze ;-).
    2.szał magnesików...skąd ja to znam i skąd ja to mam ;-);
    3. jeżeli zależy Wam na dobrej dużej czystej plaży-polecam Ustkę-tylko tam w okolicach nie ma nic do zwiedzania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zobaczymy gdzie nas w następnym roku poniesie, może tam :-)

      Usuń
    2. To sugeruję pozostanie w kontakcie bo mamy tam dwie sprawdzone kwatery; zresztą w Sudetach i Tatrach też ;-).

      Tylko kurcze co to za pomysły z zamykaniem bloga? ;-( Używając terminologii morskiej-za ten pomysł zasługujesz aby przeciągnąć Cię pod kilem ;-).

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć :-) w Sudetach mieszkam, ale jeśli chodzi o Ustkę i Tatry to będę pamiętać :-)
      Bloga raczej nie zamknę, muszę sobie zrobić przerwę. Trochę ostatnio brakuje motywacji, chyba muszę trochę zatęsknić za pisaniem :-)

      Usuń
    4. Cóż, sprawdzona kwatera położona bardzo blisko morzą-w rozsądnej cenie-niezła gratka.
      Co zaś mogę powiedzieć o blogu-słuchaj, wczoraj byłam na blogu dziewczyny mającej ..3180 obserwatorów; przejrzałam kilka postów-max 20 komentarzy..Zatem..naprawdę nie możesz narzekać ;-). Masz może mało ale za to ciepłych.
      A złapanie lekkiego doła jest całkowicie zrozumiałe-piszesz posta godzinę, obrabiasz 30 zdjęć i...5 osób wejdzie przez dwa dni.
      ps.inna spraw,że zauważyłam,że wekkend nie jest dobrym czasem na poprawianie statystyk-większość bloggerek i bloggerów zagląda na blogi w ciągu tygodnia.

      Usuń
    5. To akurat prawda :) zresztą teraz zrobił się taki wysyp blogów, czasami jak je przegladam i widzę, że tak właściwie nie ma tam nic ciekawego a obserwujących ponad tysiąc, codziennie 1000 wejść to się zastanawiam o co chodzi..a niektóre fajne, z pomysłem a wejść prawie wcale :-\
      Posty chyba najlepiej dodawać na początku tygodnia ale w weekend najwięcej wolnego czasu :-)

      Usuń
    6. :-) a od czego mały haczyk? Jak piszesz posta na bloggerze to po prawej stronie można ustawić datę publikacji. Domyślnie jest ona automatyczna ale równie dobrze jak masz dziś czas, możesz coś napisać i ustawić datę na np poniedziałek w samo południe ;-).
      A te blogi masowe...kurcze wolę normalne ciepłe a nie hurtownie. No i Bogu Dzięki, że nie masz na blogu opcji "polub moją stronę na fb" ;-)-bo z takich blogów wręcz uciekam ;-).

      Usuń
    7. Czasami tak robiłam, ale mój Blogger lubił mi płatać figle i różnie to z publikacją wyglądało :-)
      Nic mnie tak nie denerwuje jak wyskakujące okienko polub mnie na facebooku...zamykam je od razu a za chwilę znowu wyskakuje...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację.
Jeśli zaobserwujesz, napisz - na pewno się odwdzięczę :)

Layout: Paweł Jermolonek. Obsługiwane przez usługę Blogger.