11.8.13

Liberec :)


Kolejnym prezentem urodzinowym od Narzeczonego była wycieczka :) Postanowiliśmy, że  wybierzemy się do Liberca (byliśmy tam już 2 lata temu), ale tym razem zamiast na skocznie poszliśmy do ZOO. Było świetnie! W ZOO byłam dawno temu, więc fajnie było pooglądać z tak bliska zwierzęta, w tym te najniebezpieczniejsze, od których dzieliło nas pół metra (i oczywiście gruba szyba :) ) Zrobiliśmy trochę zdjęć, także zapraszam do oglądania :)

Po ponad dwóch godzinach spacerowania po ZOO poszliśmy do centrum, które jest przepiękne. Stare kamienice, ogromny ratusz, ciekawe przystanki autobusowe- warto pojechać do czeskiego Liberca :) Na koniec poszliśmy do galerii i zrobiliśmy małe zakupy. Niby sieciówki są takie same, ale np czeski New Yorker jest wyposażony w lepsze ubrania i dodatki, a przeceny są korzystniejsze niż nasze. Ale o tym następnym razem :)








 To miały być pingwinki :( Niestety widać tylko nasze odbicia w szybie :)









 Białe tygrysy są śliczne :) Aż chciałoby się do nich przytulić :)


Ratusz w Libercu :) 


8 komentarzy:

  1. Ostatni raz byłam w Zoo jakieś ponad 2 lata temu.
    A białe tygrysy rzeczywiście piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie tam:))
    uwielbiam Zoo,ostatnio byłam w Krakowie:))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe zdjęcia :) Też muszę wybrać się do Zoo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim razie cieszę się, że wycieczka się udała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również mam zamiar napisać o wizycie w Libercu i przez to przypadkowo trafiłam do Ciebie. Szukam zdjęć placu przed ratuszem a Ty masz takie, którego brakuje mi do opowieści, gdzie widać zaznaczony ciemniejszą kostką zarys poprzedniego ratusza :) Zwierzaki pięknie się prezentują na zdjęciach. Żałuję, że ich nie odwiedziłam. A czy może przy pierwszej wizycie wjechaliście najstarszą w Czechach kolejką linową na Jeszted? Może byliście też na zaporze Harcov? Pozdrawiam serdecznie, ania%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że tu trafiłaś :)
      w Libercu byłam już drugi raz, ale ani razu nie byłam na Jeszted, na zaporze też nie...brakło czasu ;/ Myślę, że na pewno jeszcze tam pojadę, więc uda mi się zobaczyć te miejsca :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację.
Jeśli zaobserwujesz, napisz - na pewno się odwdzięczę :)

Layout: Paweł Jermolonek. Obsługiwane przez usługę Blogger.