29.11.12

"Nowości"

w mojej szafie :) Lubię takie posty, więc postanowiłam sama taki napisać.

Nie będą to same nowości prosto ze sklepu, ale też różne przeróbki, wymianki itp :) Wszystkie z nich zdobyłam w przeciągu jakiś 6 tygodni. Chodziło o to, żebym mogła cieszyć się nowymi rzeczami i nie musiała wydać dużo pieniędzy, bo jestem w trakcie szukania pracy.




Wybaczcie jakość zdjęć, ale od początku tygodnia jest szaro, buro i ponuro i ciężko zrobić dobre zdjęcia. Ubrania na żywo wyglądają o wiele lepiej niż na zdjęciach, no ale trudno :)


Kurtka- zakup konieczny. Nie wiem jak to się stało, ale z mojej starej wyrosłam :) Ta jest w ładnym kremowym kolorze i jest bardzo ciepła :) No i udało mi się ją kupić za 70 zł, a to niezły wyczyn jeśli chodzi o kurtki zimowe.


Granatowe koturny. Niektórym się już te buty znudziły, ale nie mi. Niektóre z moich butów na płaskiej podeszwie nie są tak wygodne jak one :) Kosztowały 45 zł.


Bluzka mgiełka- uwielbiam je :) Kupiona na przecenie z 70 zł na 20 :) Zdjęcie nie oddaje jej uroku :(


Koszule jeansowe- DIY. Znalazłam je w szafie razem z sukienką, którą przerobiłam na kamizelkę. Ciemniejsza była sukienką do kolan, a jaśniejsza dłuższą tuniką. Skróciłam je i teraz na pewno będę je nosić. Ciemniejsza jest trochę luźniejsza, a ta jasna jest fajnie dopasowana.


Kolejna mgiełka, tym razem czarna. Jest z bardzo przyjemnego w dotyku materiału. Na zdjęciu tego za bardzo nie widać, ale ma ciekawe marszczenia na ramionach i mały kołnierzyk. Znalazłam ją w szafie mamy. Mówiła, że kopiła ją dawno temu w sh za 50 gr... :)


Dwie spódniczki- kolorowa z wymianki na szafie i granatowa kupiona w New Yorkerze za 10 zł :)


Legginsy w norweskie wzory. Bardzo mi się podobały, ale wszystkie, które widziałam kosztowały ok. 50 zł, więc je sobie odpuszczałam. I tak w końcu udało mi się je znaleźć u chińczyka za 13 zł :) Trochę inne niż te standardowe, ale to dobrze.


I na końcu rzecz, z której jestem chyba najbardziej zadowolona. Śliczna różowa mgiełka z wymianki na szafie :) Na Święta będzie idealna :)

To by było na tyle :) Nie są to jakieś perełki z markowych sklepów, ale mnie cieszą. No i osiągnęłam swój zamierzony cel-  zdobyłam to, co musiałam zdobyć i mam kilka rzeczy dodatkowych, a nie wydałam dużo pieniędzy.

10 komentarzy:

  1. świetne zakupy. u mnie niestety nie ma żadnych chińczyków i muszę nieźle się nagibać żeby znaleźć coś taniej! świetne są te koszule jeasnowe ktore przerobilas:) a co do zdjec to mam ten sam problem dzis wstalam wczesniej zeby porobic zdj a jest tak ciemno ze tylko z fleszem jakies wyjda :( zdziwilam sie, bo bylam w 2 rossmannach i u mnie nikt sie nie pchal w ogole pustki wręcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie są 2 chińczyki i ogólnie dużo sklepów z tanimi, ale ładnymi ciuchami także można czasami coś fajnego znaleźć :)
      byłam w 2 rossmannach i było tak samo :) przy szafach pełno ludzi..

      Usuń
  2. Mi też się bardzo podoba :) Niektórzy sądzą, że trzeba wydać dużo forsy na fajne ciuchy, ale nawet nie wiedzą jak są ograniczeni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepsze te koszule i legginsy ;D
    zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojj świetne legginsy i do tego za taką cenę!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze marzyła mi się taka koszula dżinsowa i trzeba ją w końcu zakupić! :)

    ładne ciuszki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację.
Jeśli zaobserwujesz, napisz - na pewno się odwdzięczę :)

Layout: Paweł Jermolonek. Obsługiwane przez usługę Blogger.